platforma blogowa portalu gazeta lubuska

Ekstraklasa wcale nie jest ekstra

Wczoraj w ramach męskiego weekendowego relaksu, obejrzałem dwa mecze. Jeden z nich (Stoke City F.C. – Arsenal Londyn) był meczem piłki nożnej. Drugi (GKS Bełchatów-Wisła Kraków) był najwyraźniej spotkaniem byłych paraolimpijczyków, wyrzuconych z kadry za lenistwo, starość lub uzależnienie od środków nasennych. Czytaj dalej…

Cały męski świat

Wczoraj przeczytałem najbardziej idiotyczny tekst reklamy na świecie. Stałem w toalecie restauracji, nad pisuarem, na którym naklejono napis: „W tej chwili trzymasz w dłoni cały świat…” Czytaj dalej…

Portale próżności

Nie wchodzę już na naszą-klasę czy facebook, żeby sprawdzić „co słychać u ludzi”. U wszystkich słychać dokładnie to samo! Czytaj dalej…

Syndrom naszej degeneracji: woda w butelkach

Nienawidzę siebie, zawsze ilekroć kupuję butelkę mineralnej niegazowanej. Czuję się wtedy takim frajerem, jakby sprzedawano mi właśnie puszkę z pasteryzowanym świeżym powietrzem! Czytaj dalej…

Mam za swoje

W ciągu ostatnich trzech miesięcy pisałem wielokrotnie o alkoholu oraz kilkakrotnie o niezdrowym jedzeniu. Częstotliwość z jaką wracam do tych dwóch tematów pomnóżcie sobie przez cztery ostatnie lata mojego życia: nieustającej trasy koncertowej, wypełnionej piciem i żarciem fast-foodów. To działanie odpowie jasno dlaczego to, co powiedział mi wczoraj doktor, to fakt: mam chorą wątrobę. Czytaj dalej…

„O, ja mówię!” – czyli co robimy pod wpływem braku snu

Miałem niedawno wątpliwą przyjemność kierować autem przez czterysta kilometrów, nocą, w śnieżycy i we mgle. Co z pewnością rozczaruje wiele osób w Polsce – nie zabiłem się. Mimo, że pod koniec trasy praktycznie leżałem na kierownicy, to do celu dojechałem żywy i w jednym kawałku. Zawdzięczam to kawie i lekkiemu osunięciu się w szaleństwo… Czytaj dalej…

2012

Koniec świata, taki jak z filmu „2012”, miałby w sobie oprócz oczywistego tragizmu sporą dawkę humoru. Jak głupio byście się poczuli, gdyby okazało się, że rację mieli starożytni Majowie? Nie papieże, nie naukowcy, nie wasi rodzice – żadna z osób, którym wierzyliście. Nie. Nie oni. Rację mieli Majowie… Czytaj dalej…

Zielona Góra kontra reszta Polski, część 4 (Grodzisk Wielkopolski)

Zaprzyjaźniony promotor z firmy, która organizuje moją trasę koncertową wrócił wczoraj z Wielkopolski wstrząśnięty. Region ten najwyraźniej osiągnął taki stopień organizacji społecznej oraz poszanowania dla ładu i porządku, że nawet bakterie nie rozmnażają się tam bez pozwolenia. Czytaj dalej…

Życzenia na Walentynki

Z okazji Walentynek, życzę Wam dużo miłości. A także zapalenia rogówki i grzybicy stóp. Macie w życiu 50% szans na realizację każdego z moich życzeń… Albo się spełnią, albo nie!

Pozdrawiam,

Mieszko

Pogódźcie się z tym: jest średnio!

Głównym powodem tego, że rozumiem się dobrze tylko z garstką osób, jest pewna cecha, której jestem pozbawiony. To optymizm. Mówcie co chcecie, ale ludzie z zasady są optymistami. To prawda – wielu z nich, szczególnie Polaków, lubi sobie ponarzekać. Ale to tylko taka zabawa, zewnętrzne pozory. Pod ich maską, większość ludzi skrywa malutką, tlącą się wątłym światełkiem świeczuszkę wiary. Wiary w to, że kiedyś będzie dobrze. Ja nie. Ja jestem przekonany, że „dobrze” jest nieosiągalne. To na co nas maksymalnie stać, to „nieźle”. Czytaj dalej…